Czarny czosnek – jeszcze zdrowszy, niż zakładano

Obecne czasy niosą ze sobą widmo chorób cywilizacyjnych oraz obawę przed skutkami ubocznymi inwazyjnych metod leczenia. Jesteśmy więc coraz bardziej otwarci na naturalne sposoby terapii oraz profilaktykę tych dolegliwości. Jednak wraz z gotowością podjęcia alternatywnych kuracji pojawia się w konsumentach także podejrzliwość do wielu prozdrowotnych ofert. Sceptycyzm wzbudzają kolejne i coraz to bardziej wymyślniejsze „leki cud” o egzotycznie brzmiących nazwach, niespotykanej konsystencji i dziwnych zapachach. Tymczasem, często to co najcenniejsze dla naszego zdrowia jest nam już dobrze znane, tylko nie do końca jesteśmy świadomi jakim procesom powinny być poddane te składniki. Dotyczy to także swojskiego czosnku. Wszyscy wiemy o jego dobroczynnym działaniu antybakteryjnym, antyrakowym , obniżającym ciśnienie oraz wspomagającym trawienie. Czarny czosnek natomiast, to produkt leczniczy znany od wieków w krajach azjatyckich, takich jak Korea Południowa, Japonia czy Tajlandia. Zasadniczo nie jest to inny gatunek czosnku niż ten, którego na co dzień używamy do potraw kuchni włoskiej czy do kiszenia ogórków. To ten sam czosnek, który często gości w naszych kuchniach, tylko przez długi czas poddawany jest procesom fermentacyjnym w wysokiej temperaturze, w warunkach wysokiej wilgotności. Proces ten zmienia nie tylko kolor czosnku (stąd jego nazwa), ale także inne jego parametry: staje się ciągnący, balsamiczno-słodki i pozbawiony charakterystycznego, ostrego zapachu. Cechy te spowodowały, że wielu kucharzy coraz częściej zaczyna sięgać po ten produkt w ekskluzywnych restauracjach. Niemniej, to nie tylko kulinarne korzyści zdecydowały o jego sławie.